
Koleżanko? Weź sobie nie schlebiaj! xD
Twierdząc, że się potnę na szczycie Giewontu też jesteś trochę nie na czasie i widocznie trafiłaś nie pod ten adres, gdzie zamierzałaś. Dalej wstyd własnych słów - T.? Nie dziwię się... gdybym sama dała się komuś tak żałośnie sprowokować, a potem zaczęła wypisywać kosmiczne pierdoły - też byłoby mi z deczka głupio xD Hah...
Właściwie... dlaczego zwracam się do ciebie jak do kogoś mojej płci... nie jesteś facetem (oni rzadko kiedy tak nisko upadają...), a żeby nazwać cię kobietą też tego nie jesteś warte (na mój feminizm - nie skazisz naszej zacnej płci!). O mam... dziecko Neostrady... Neo jest ci bardzo bliska - nieprawdaż? ;>
Zajmij się swoim życiem, bo moje jest zbyt zajebiste, żebyś zaczęło w nim śmiecić swoją osobą. Po ostatnim twoim komentarzu widzę, że nowa przyjaźń ze słownikiem wyszła wam na dobre. Biegnij to pielęgnować...
Aaa... czekaj ludu zacny... T.? Zwykły... TROLL?!
No przecież... wszystko jasne ^^
Jutro tragiczny dzień... Mam fazę jak na początku roku... NIE CHCĘ TAM IŚĆ. Ale trzeba... byle do matury! Yeah yeah... -.- ... fuuuuuck...